wtorek, 1 lipca 2014

Rozmówki polsko - gruzińskie

Rozmówki polsko - gruzińskie
Dzisiaj zamiast zdjęć coś pragmatycznego.
Od czasu uruchomienia przez Whizzair połaczenia na trasie Wawa - Kutaisi liczba Polaków odwiedzających Gruzję wzrosła kilkukrotnie.
Wcale mnie to nie dziwi!
Gruzja to kraj niezwykle atrakcyjny, położony na styku Europy i Azji, o bogatej kulturze, z gościnnymi mieszkańcami, pieknym Kaukazem i pyszną kuchnią (chachapuri, chinkali, haszlama).
Za niewielkie pieniadze możemy wypuścić się na obrzeża Europy, poczuć smak i zapach orientu.
Dlatego też poniżej zamieszczam podstawowe rozmówki polsko - gruzińskie.
Myślę, że warto nauczyć się chociaż kilku wyrazów w tym obcym i jakże dziwnym, dla Polaków, języku.
Wykazujac się chociażby podstawową znajomością gruzińskiego możemy zjednać sobie wielu ludzi, zapewnić nocleg lub obiad. Zbudować nić porozumienia.
Uwierzcie mi - to działa w zasadzie w każdym kraju!
Ostatecznym argumentem, które legł u podstaw niniejszego posta jest bardzo zła jakość rozmówek polsko - gruzińskich jakie można znaleźć w internecie.
Tu w ramach wyjasnienia wspomnę, że nie znam gruzińskiego, więc nie będę się mądrzył. Jednakże odbyłem kilka lekcji tego jezyka z najprawdziwszą na świecie Gruzinką, stąd chciałbym sie z Wami podzielić efektami tych lekcji.
Owocnej nauki !!
(poniżej zamieszczona transkrypcję z alfabetu gruzińskiego na polski):
 
- gau - cześć,
 
- gamardżobat - dzień dobry,
 
- nachwamdis - do widzenia,
 
- rogor miwide Zugidszi - jak dojść do Zugidi?,
 
- dzalian gemrielije - bardzo zmaczne,
 
- madloba - dziękuje,
 
- szegidzilia mimihwano - czy może mnie Pan/Pani podwieźć?,
 
- raz siemomtawazeb - co Pan/Pani poleca (restauracja)?,
 
- rogor char - jak się masz?,
 
- kargad - ok,
 
- ise ra - tak sobie,
 
- czy macie wolne pokoje - gakwt tawisupali otachi?,
 
- gdzie jest sklep - sad aris magazia?,
 
- sasiamowno iho szenigatsnoba - miło mi Cię poznać,
 
- czemtwi sac - mi również,
 
- ukatsrawad, tu szeidzleba gadawihe surati - czy może mi Pan/Pani zrobić zjęcie?,
 
- rogoria hwal amindis prognozi - jaka jest prognoza pogody na jutro?,
 
- ra szeidzleba wnaho sainteresu - co mogę zobaczyć interesującego?,
 
- cza - cza - wódka,
 
- czwen wart Polonetistad - jestesmy z Polski,
 
- Sakartwelo dzalian momcons - podoba nasm się w Gruzji,
 
- ik arian dzahlebi - czy tam są psy (ważne zdanie w górach),
 
- ra hirs - ile to kosztuje?,
 
- rogor gadis marszrutka Zugidszi - kiedy odjeżdza marszrutka do Zugidi?,
 
- nugatrake - do dup...,
 
- chciałbym się umyć - minda wibanao.
 
Kącik dla podrywaczy i ich ofiar:
 
- lamazat gamoihurebi - ładnie wyglądasz (kącik dla podrywaczy),
- ladi ra - spadaj, lub można ostrzej, a nawet bardzo ostro - gaadżwi szebozo (kącik dla ofiary),

Kącik dla gości na gruzińskiej suprze:
Podczas supry obowiązują pewne zasady:
Suprę, tj imprezkę, prowadzi Tamada - nie musi to być gospodarz. Najczęściej Tamadą zostaje osoba najbardziej szanowana w towarzystwie.
Tamada wznosi toasty. Toasty to prawdziwy popis sztuki oratorskiej.
Czasem potrafią podobnno trwać po 10-15 minut.
Dla niecierpliwych, głodnych może to stanowić pewnego rodzaju problem, bo podczas toastu wlepiamy ślepka w Tamadę: potakujemy jego słowom, wydajemy z siebie pomruk zrozumienia i czekamy do końca toastu.
Wielkim faux paux jest picie pomiędzy toastami. Trzeba cierpliwie czekać.
3 przykładowe toasty poniżej (jak z czymś takim wyjedziemy to zachwyt w oczach mieszkańców murowany):
 
- mszwidoba szenda - dajwam Boże pokój,
- sikwaruls gaumardżos - za miłość,
- mszwidoba Polonetsde Sakartwelos - za pokój w Gruzji i w Polsce.

Ponadto dwa dodatkowe wyrazy przydatne podczas supry:d:
- bolomde - do dna,
- wachtanguni - tzw. brudzio:)

Mam nadzieję, że chociaż dla niektórych z Was ten wpis będzie pomocny.
Jakbyście chcieli drugą część rozmówek -dajcie znać.
Tomek

wtorek, 25 lutego 2014

Lemon Tree - pokaz slajdów

Witajcie Pasjonaci Świata.


Kierując się hasłem lepiej późno niż wcale odpalam z dniem dzisiejszym bloga Pasjonaci Świata.


Niektórzy z Was mnie znają ze strony na fb:
https://www.facebook.com/pages/Pasjonaci-%C5%9Awiata/1419667398263052

Na blogu będzie więcej, głębiej, szerzej niż na fb.

Bezpośrednim i ostatecznym powodem ruszenia z blogiem jest pokaz slajdów, który będę miał okazję prowadzić wraz z Jagodą Tomaszewską.

"Zapraszam Was gorąco na to spotkanie (Restruracja Lemon Tree w Łomiankach, 5.03, godz. 20.00)
http://lemondabrowa.pl/

  Na spotkaniu będę miał przyjemność zaprezentować Wam pokaz slajdów z moich pielgrzymek do Santiago de Compostella (Hiszpania 2010 i 2012 r.).
Spotkanie uświetni maestro Arkadiusz Mikołajczuk, który zagra dla nas flamenco. To może być jedna z nielicznych okazji do zapoznania się z tą cudowną sztuką. Gość nie ściemnia, gra najprawdziwsze flamenco pod słońcem. Poniżej link:
https://www.youtube.com/watch?v=O2lQ5MpMVYY

 
Może się Wam nasunąć pytanie…dlaczego mam jechać aż do Łomianek, żeby oglądać zdjęcia jakiegoś kolesia z miejsca tak oklepanego jak Hiszpania.

Islandia, Alaska, Chile to wyzwanie i przygoda…ale Hiszpania.

Odpowiem krótko. Camino to epickie wydarzenie wrzynające się w pamięć i serce każdego pielgrzyma, który postawił stopę na tym szlaku.

Północna Hiszpania w niczym nie przypomina tej z polsatowskich programów o kurortach w Lloret del Mar. Wszechobecna zieleń i postrzępione wybrzeże kraju Basków z cudownym San Sebastian. Szerokie, piaszczyste kantabryjskie plaże okalające senne portowe wioski, ożywiające się po powrocie rybaków z połowów. Majestatyczne Picos de Europ w Asturii i pachnąca celtyckimi legendami Galicja.

Wybierając Camino del Norte lub Camino Primitivo to właśnie przed Wami.



Oprócz zmieniającego się jak w kalejdoskopie krajobrazu przed Wami również pot, trud, nieraz łzy, zawsze natomiast odciski, czasem psioczenie, niemniej zwieńczone satysfakcją i euforią po każdym przebytym etapie drogi.

W końcu to co najważniejsze. Relacje międzyludzkie. Przyjaźń. Zaufanie. Braterstwo. Duch wspólnoty z towarzyszami drogi.
On się staje Twoim bratem, ona Twoją siostrą. Niepostrzeżenie mówicie sobie wszystko, odkrywacie dusze, dzielicie sobą nie tracąc siebie.., a w tle słonce zachodzące nad majestatycznymi szczytami i huk fal roztrzaskujących się o urwiste wybrzeże.

Wyolbrzymiam? Jeśli ktoś tak uważa to powinien pójść i przekonać się samemu.



Odnośnie motywacji do udania się w drogę.

Jedni idą na camino poszukując przygód. Znajdą ich z pewnością mnóstwo.

Inni chcą zabić wolny czas. Z pewnością to zrobią.

Jeszcze inni szukają siebie, swojego zagubionego ja.

Każdej z tych osób camino przyniesie odpowiedź.

Każdego na swój sposób zmieni.

Jak to się dzieje, nie wiem.

Wpierw idziesz i się rozglądasz, podziwiasz krajobraz, potem idziesz i rozmawiasz, podziwiasz i poznajesz ludzi, aby na końcu odnaleźć w tym wszystkim cel, odnaleźć swoje, czasem zagubione Ja."
Zapraszamy!


Poniżej link do wydarzenia, tj. pokazu slajdów podróżniczych, które będę prezentował wraz z Jagodą Tomaszewską w Lemon Tree w Łomiankach, 5.03 godz. 20.00 (link do strony organizatora na fb)

https://www.facebook.com/events/1460886414125869/?ref=22